

|
Św. Teresa z Avila
Św. Jan od Krzyża
Myśli Ojca Anthony de Mello - hinduskiego Jezuity:
Ateizm - Ku wielkiej radości uczniów Mistrz powiedział, że chętnie przyjąłby nową koszulę jako prezent urodzinowy. Kupiono najlepszy materiał. Wioskowy krawiec przybył, aby wziąć miarę, i obiecał, że jeśli Bóg pozwoli, koszula będzie gotowa w ciągu tygodnia. Po tygodniu jeden z uczniów wybrał się do krawca, Mistrz czekał niecierpliwie na swą koszulę. Tymczasem krawiec stwierdził: - Mamy małe opóźnienie. Ale jeśli Bóg pozwoli, koszula będzie gotowa jutro. Następnego dnia krawiec powiadomił ucznia: - Przykro mi, że robota jeszcze nie jest wykonana. Postaraj się przyjść jutro i jeśli taka będzie wola Boża, koszula z pewnością będzie gotowa. Nazajutrz Mistrz rzekł: - Zapytaj go, ile jeszcze mu to zabierze czasu, jeśli z tej sprawy wyłączy Pana Boga.
Przepiękne teksty wielkiego Jogina Sri Nisargadatty Maharaja (1897 - 1981) Pytania i odpowiedzi (poniższe teksty, losowo
wyświetlane, dopracowałam na potrzeby
katolików - Wiesław Matuch)
PYTANIE: Jaka jest prawda? ODPOWIEDŹ: Prawda jest prosta i dostępna dla wszystkich. Po co ją komplikować? Prawda jest miłością i umiłowanym. "Miłujcie się wzajemnie jak Ja was umiłowałem" - słowa Jezusa wyjaśniają wszystko. Miłość zawiera w sobie całość, przyjmuje wszystko i oczyszcza wszystko. Dlatego w hymnie o miłości, św. Paweł mówi, że miłość wszystkiemu wierzy i wszystko znosi, itd. Nieprawdą jest to co jest trudne i co przysparza kłopotów. To co zawsze pożąda, domaga się i oczekuje. Fałszywe jest zawsze próżne, zawsze szuka potwierdzenia i zabezpieczenia. Wszystkiego się boi i unika badawczego spojrzenia. Utożsamia się z każdą podporą, nawet z najbardziej słabą i chwilową. Cokolwiek otrzyma - roztrwoni i żąda jeszcze więcej. Nie można więc pokładać w nim wiary. Wszystko co pan dostrzega, odczuwa i myśli, jest właśnie takie. Nawet grzech i cnota, zasługa i przewina nie są tym, czym się być wydają. Dobro i zło są przeważnie kwestią obyczaju i konwencji; akceptuje się je lub odrzuca w zależności od używanych pojęć i przyjętych praw. Gdyby Mojżesz nie ogłosił 10 przykazań, jakie prawa by panowały? Chociaż i dzisiaj mało osób je przestrzega, a powinni. U muzułmanów rozerwanie siebie granatem, aby zabić niewiernych jest cnotą, a u chrześcijan to zbrodnia. Dobro i zło to kwestia umowna. Jedno i drugie musi pan porzucić, bowiem pochodzi z iluzji, czyli z tego świata materii. PYTANIE: Czy wobec tego nie ma pragnień dobrych i złych, wzniosłych i niskich ? ODPOWIEDŹ: Wszystkie pragnienia są złe, zaś niektóre bywają gorsze od innych. Kierowanie się pragnieniami zawsze prowadzi do zmartwień. Życie mogło by być słodkie, ale ludzie sami je komplikują. Systemy państwowe powariowały. Uczyniły to ludzkie pragnienia. Demokracja doprowadziła do tego, zresztą nie tylko ona, że każdy teraz chce mieć firmę, każdy wydajnie pracować w wytwarzaniu tych samych produktów, np. konkurencyjnych. A po co? To czyni lęk, zazdrość, chęć bycia na wierzchu z pełnym portfelem. Wszystko to zbudowane jest na pragnieniach. Ludzie sami zadają sobie ciosy i cierpią. Im więcej pracujesz, tym więcej pragniesz i na odwrót. A po co tak uparcie w ogóle pracujesz? By zrobić sobie przyjemność. Kupić to i owo. Tym sposobem nigdy do szczęścia się nie dojdzie, przeciwnie, wciąż od niego się ucieka. Ktoś rzuci bombę i wszystko się skończy, bo takie miał pragnienie. Przyjdzie woda i wyczyści resztki. Czy to ma być szczęście? Oparte o lęk i pragnienia nienasycone? Samarytanka u studni prosiła Jezusa o wodę, po której nigdy by już nie pragnęła. Opowiadał jej o tym Źródle wody żywej. Na ziemi były już cywilizacje wyższe od obecnej. I co? Śladu po nich nie pozostało. Wszystko zaczęło się od nowa. Pycha i pożądliwość, czyli pragnienia załamały wszystkie poprzednie cywilizacje. Tak będzie i obecnie. Wszystko przeminie. A katolik powinien już to rozumieć, gdy Jezus mówił, że Jego królestwo nie pochodzi z tego świata i nie jest oparte na nim. Jakże daleko doszedł ludzki umysł od tej nauki. Nawet kościół brnie poprzez materię i nieograniczone pragnienia. Widać to po wyposażeniu plebani, kurii biskupich, kościołów itd. Jezus obecnie dla kościoła stał się już tylko ideą. Nie ma więc szczęścia, bo się go szuka tam, gdzie go nie ma i nigdy nie było. Szczęście jest wyłącznie w poznaniu siebie, nie ma to nic wspólnego ze światem zjawisk zewnętrznych. Świat oddala duszę, a nie przybliża do niej. Czy dziś kościół się wyrzeka świata, jak Jezu mu nakazał? Absolutnie, przeciwnie poklaskuje wszelkiej formie i pragnieniu materialnemu. To jest wielki grzech kościoła. Nie daje świadectwa nauce Chrystusa. Jeśli ma pociągać i poprzez materię innych do siebie, to musi się jej wyrzec, a udostępnić ją dla innych, będących w pierwszej fazie poznawania swojego wnętrza, gdzie materia jeszcze jest potrzebna dla postępujących na początku drogi. Tak robił to św. Jan Bosko. Przyciągał formami i kształtami, a potem przekazywał wiedzę ducha. Taki jest cel materii - odkryć duszę. Tymczasem materia całkowicie ją zakrywa i prawie nikt jej nie widzi, choć posiada w sobie największy skarb. Okrycie duszy, jej smakowanie to cel chrześcijaństwa, i każdego człowieka na ziemi, niezależnie od religii i koloru skóry. Bowiem na dnie każdej duszy mieszka najsłodszy Bóg. PYTANIE: Czy także pragnienie wyzbycia się pragnień jest złe? ODPOWIEDŹ: Czy w ogóle potrzebne jest do tego pragnienie? Pożądanie wolności od pragnień nie uczyni pana wolnym. Nic nie jest w stanie uczynić pana wolnym, ponieważ jest pan wolny. Niech pan obserwuje siebie z bezpragnieniową uwagą - to wszystko.
Tęsknota:
Może nie wiesz jak tęsknie może nie wiesz jak szlocham kiedy wreszcie zrozumiesz że naprawdę Cię kocham!
Ryszard
Kapuściński:
Żadne koncerny, żadne fabryki samochodów czy ropa naftowa nie przynoszą takich zysków jak handel informacją. To jest dziś najbardziej dochodowy biznes. I co z tego wynikło? O ile kiedyś szefami gazet, stacji telewizyjnych czy radiowych byli panowie redaktorzy, zapaleńcy, którzy o coś walczyli, o tyle dzisiaj są to po prostu zwykli biznesmeni. Oni nie mają nic wspólnego z żadnym dziennikarstwem i nie chcą mieć! Informacja z rąk ludzi, którzy walczyli o prawdę, przeszła w ręce biznesmenów, którzy nie troszczą się o to, żeby informacja była prawdziwa, ważna czy wartościowa, ale o to, żeby była atrakcyjna. Dzisiaj informacja musi być ładnie opakowanym produktem, żeby go łatwo było sprzedać.
Cytaty Przemówienia Papieża Jana Pawła II w parlamencie polskim z 11 czerwca
1999
O tych wydarzeniach nie wolno nam zapominać. Przyniosły one nie tylko upragnioną wolność, ale w sposób decydujący przyczyniły się do upadku murów, które przez niemal półwiecze oddzielały od wolnego świata społeczeństwa i narody naszej części kontynentu. Te historyczne przemiany zapisały się w dziejach współczesnych jako przykład i nauka, iż w dążeniu ku wielkim celom życia zbiorowego "człowiek krocząc swym historycznym szlakiem, może wybrać drogę najwyższych aspiracji ludzkiego ducha" (przemówienie w siedzibie ONZ, 5 października 1995 r.). Może i powinien przede wszystkim wybrać postawę miłości, braterstwa i solidarności, postawę szacunku dla godności człowieka, a więc te wartości, które wtedy zadecydowały o zwycięstwie bez jakże groźnej konfrontacji atomowej.
Tęsknota:
Mój kwiatuszku, mój wspaniały. Mój jedyny ukochany. Moje serce Ciebie chce, cierpi kiedy nie ma cię.
Wiesław Matuch
Kontakt:
smilosci@gmail.com
I gdybyś swoje ujrzała oblicze, i swej istoty dostrzegła odbicie tak, jak je mają głębie tajemnicze Mojej istoty, twoje ziemskie życie uleciałoby z ciasnego więzienia, bo nie jest w mocy znieść blasku takiego, więc Mnie poszukuj w głębi serca twego.
Ach! I któż uleczyć mnie może ! Ukaż się mi już prawdziwie, bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie tylko zwiastunów, którzy nie zaspokoją mojego pragnienia.
Biografia i myśli Ojca de Mello
ŚRODKI USPOKAJAJĄCE - O wiele za często, widzimy ludzi nie takimi, jakimi oni są, lecz jakimi my jesteśmy. Aktywna młoda kobieta wykazywała oznaki stresu i napięcia. Lekarz przepisał jej środki uspokajające i poprosił, żeby się do niego zgłosiła za parę tygodni. Kiedy przyszła ponownie, zapytał ją, czy czuje jakąś zmianę. Powiedziała: "Nie, ja nie czuję. Ale zauważyłam, że inni ludzie wydają się o wiele bardziej odprężeni".
SÓL I BAWEŁNA W RZECE - Nasruddin wiózł ładunek soli na targ. Jego osioł musiał przejść przez rzekę i sól się rozpuściła. Na drugim brzegu zwierzę zaczęło biec wielce zadowolone, zauważywszy, że ładunek jest lekki. Ale Nasruddin był zły. W następnym dzień targowy Nasruddin okrył worki bawełną. Przechodząc przez rzekę. osioł prawie tonął z powodu wielkiego ciężaru. - Uspokój się - rzekł zadowolony Nasruddin - to cię nauczy, że nie każde przejście przez wodę będzie dla ciebie zyskowne. Dwóch ludzi przyjęło religię. Jeden z nich wyszedł ożywiony. Drugi się udusił.
Wrocław 2001
System Miłości Narodów