|
Myśli buddyjskie:
Zwróć uwagę na to, co faktycznie robi twój umysł w tej chwili. Aby to uczynić, nie potrzebujesz żadnych środków. Jesteś już całkowicie w tym celu wyposażony. Nie musisz nigdzie iść, ani robić niczego specjalnego. Po prostu - niech twoją intencją będzie tylko patrzenie.
Mądrości buddyjskie:
Sannyasa to poczucie humoru. To śmiech, radość i szczerość. Starzy Sannyasaini - odrzucający świat - są otępiali, smutni, niezdolni do śmiechu. Moi Sannyasaini muszą dać światu śmiech. Świątynie powinny być wypełnione śmiechem, radością, tańcem. Nie chcę świątyń typu chrześcijańskiego - one przypominają cmentarz. I krzyż powoduje, że stajesz się czcicielem śmierci - nie życia. To chyba patologia. Zaśmiej się w kościele - a ludzie pomyślą, że jesteś stuknięty. Wystarczy że wejdziesz do kościoła, a stajesz się sztywny, poważny, martwy.
Anthony De Mello SJ
FOBIA KANAPKOWA - To, co kochają lub nienawidzą, to nie istota rzeczy lub osób, lecz tylko ich konfiguracja. U młodego chłopca wystąpiła fobia, którą nie można było nazwać inaczej jak kanapkową. Za każdym razem, gdy widział kanapkę, drżał i wrzeszczał ze strachu. Jego matka była tak tym zaniepokojona, że zabrała go do terapeuty, który powiedział: "Fobię tę łatwo usunąć. Proszę zabrać chłopca do domu i pokazać mu, jak robi pani kanapkę od początku do końca. Rozwieje to jakiekolwiek niemądre wyobrażenie, jakie ma o kanapce i przestanie się trząść i krzyczeć". Tak właśnie matka zrobiła. Wzięła do ręki dwie kromki chleba i powiedziała: "Czy boisz się tego?" Chłopiec powiedział: "Nie". Pokazała mu masło. Bał się tego? Nie, nie bał się. Pokazała mu, jak rozsmarowuje masło na chleb. Następnie przyszła kolej na sałatę. Bał się tego? Nie, nie bał. Sałata została położona na chlebie. A co on na plasterki pomidora? Czy jest się czego bać? Nie, nie było. Poszły więc na wierzch sałaty. Obawia się pasków bekonu? Nie obawia zupełnie. Poszły więc na wierzch plasterków pomidora. Potem wyciągnęła nałożoną kromkę w każdej ręce i pokazała kromki chłopcu. Nadal nie było obawy. Lecz w chwili, gdy złożyła dwie kromki razem w formie kanapki, wrzasnął: "Kanapka! Kanapka!", bardzo przestraszył się i zaczął drżeć. Młody mężczyzna niewidomy od urodzenia, zakochał się w dziewczynie. Wszystko szło dobrze, dopóki przyjaciel nie powiedział mu, że dziewczyna nie jest zbyt ładna. W tym momencie przestał się nią interesować. Fatalnie! "Widział" ją do tej pory bardzo dobrze. To jego przyjaciel był ślepy.
Myśli - Wiesław Matuch autor SMN: Mówi się wiele o przypadku losowym. Nie ma przypadków! Jest tylko wolna wola. Jeśli widzisz przypadek, to dowód na to, że Bóg zadziałał. Bóg ukrywa się za każdym przepadkiem.
|